Zakupoholoizm – choroba czy fanaberia?
Żyjemy w czasach, kiedy nietrudno popaść w uzależnienie. Każdy z nas albo sam jest uzależniony albo zna blisko kogoś, kto boryka się z tym problemem. Uzależnienie to nie zawsze alkoholizm czy narkomania. To także palenie papierosów, uzależnienie od komputera i internetu, pracoholizm. Szczególnym rodzajem uzależnienia jest zakupoholizm. Choć niektórym wydawać się to może błahostką, tak naprawdę zakupoholizm jest chorobą, która wymaga leczenia. Czym przede wszystkim się objawia? Najczęściej zaczyna się niewinnie – codzienne zakupy zaczynają przeciągać się w nieskończoność. Kupujemy coraz więcej i przestajemy mieć nad tym jakąkolwiek kontrolę. Nabycie nowej rzeczy przynosi jedynie chwilowe zaspokojenie. Z upływem czasu myśli zaczynają krążyć jedynie wokół zakupów, nie sposób skoncentrować się na czymś innym. Niemożność zrobienia zakupów powoduje gniew i frustrację. Osoba dotknięta zakupoholizmem nie liczy się z konsekwencjami nadmiernego wydawania pieniędzy. Często pożytkuje wszystkie oszczędności, popada w coraz większe długi. Nieleczony zakupoholizm może w konsekwencji doprowadzić do uzależnienia od leków, alkoholu czy narkotyków.
Wyprzedaże pamiątek po znanych osobistościach na cele charytatywne
Choć ciężko jest rozstać się z pamiątkami i rzeczami, które należały do bliskich, warto jest czasem przeznaczyć je na cele charytatywne. Choć zapewne dla rodziny księżnej Diany każda rzecz pozostała po niej była dla rodziny największym skarbem, zdecydowano się część jej kolekcji ubrań przeznaczyć na aukcję charytatywną. Sama księżna byłaby pewnie z takiej akcji zadowolona, jako że świat widział jej działania na rzecz ludzi biednych i cierpiących. Aukcja zgromadziła rzesze chętnych wydać nie małe pieniądze za jedną z klasycznych garsonek lub sukien balowych. Zakupy dla ludzi mających pieniądze, ale też i chcących wspomóc biedniejszych. Podobnie postąpiła rodzina Michaela Jacksona oddając na aukcję jego znane z wielu teledysków kurtki skórzane, no i najsławniejszą chyba w świecie rękawiczkę pokrytą kamieniami szlachetnymi. Nasi celebryci i aktorzy coraz częściej oddają na cele charytatywne swoje stroje i osobiste pamiątki, takim szczególnym dniem jest Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, kiedy sprzedaż i zakupy na każdym szczeblu przynoszą ogromne korzyści najmłodszym pacjentom szpitali.
Domy aukcyjne – sklepy nie na każdą kieszeń
Przez zupełny przypadek odkrywamy na strychu naszego domu, w babcinym kuferku obraz. Ponieważ wydaje się nam, że obraz może być wartościowy, oddajemy go do ekspertyzy. Mieliśmy rację, obraz okazał się być jednym z zaginionych przed laty płótnem Kossaka, Picassa, czy dowolnie innego wielkiego artysty malarza. Co z tym fantem zrobić? Możemy oddać malowidło do muzeum, ale także możemy go sprzedać z zyskiem. Są miejsca, do których na zakupy tłumnie przychodzą celebryci i majętni obywatele. Są to domy aukcyjne, w których możemy bezpiecznie i sprzedać i kupić dzieła sztuki lub inne wartościowe przedmioty. Kupujący nie ponosi ryzyka, że kupi bezwartościową rzecz, a sprzedający ma gwarancję, że cała należność wpłynie na jego konto zgodnie z umową. Owszem, istnieje podziemny rynek handlu dziełami sztuki, ale nowoczesne techniki pozwalają na tak idealne podrobienie obrazu, że już niejednokrotnie muzea wieszały w swoich salach falsyfikaty, z certyfikatem oryginalności. Można tu zacytować stwierdzenie, że co tanie to drogie, lepiej więc transakcji na duże pieniądze dokonywać w bezpiecznych miejscach.
Okrutny proceder – handel żywymi zwierzętami
Zgodnie z konwencjami pomiędzy wieloma krajami, handel żywymi zwierzętami jest zakazany całkowicie, lub też dozwolony w wyjątkowych przypadkach, na podstawie specjalnych zezwoleń. Mimo surowych kar, proceder kwitnie. Wielu Amerykanów, Europejczyków, Rosjan chce mieć w swoim domu małą małpkę, czy krokodyla w przydomowym terrarium, bez względu na koszty. Bardzo często słyszymy w mediach, o kolejnym przemycie zwierząt, przedstawicieli ginących gatunków, usypianych na czas podróży, krępowanych w ciasnych pudłach, walizkach, a których czasem połowa nie przeżywa takiego przewozu. Służby celne załamują ręce, ogrody zoologiczne i fundacje ochrony zwierząt biją na alarm – nadaremnie, pieniądze uzyskane z nielegalnej sprzedaży stanowią nieraz fortunę dla przemytników i handlarzy. Czy takie zakupy są rozsądne? Dzikie zwierzę dorasta w nienaturalnych dla niego warunkach, a jego instynkt nie pozwala podporządkować się właścicielowi na całe życie. Z małej, rozkosznej małpki wyrasta groźny szympans, który w pewnym momencie pokaże kto tu rządzi. Medycyna od lat zna przypadki okaleczenia człowieka przez „udomowione” dzikie zwierzęta – „maskotki”.
Okazjonalne prezenty, niekoniecznie praktyczne
Jeszcze nie tak dawno, kupno prezentu na obojętnie jaką okazję dla bliskiej osoby graniczyło niemal z cudem. Sklepy niewiele oferowały, prezentami były więc na ogół drobne artykuły domowe, biżuteria, książki, czasem coś do ubrania. Dziś, specjalne sklepy z samymi tylko prezentami przyprawiają o zawrót głowy. To fakt, że zakupy w takich placówkach to dłuższa wyprawa, ale oglądając te wszystkie drobiazgi na półkach, ciężko się jest na coś zdecydować. Jakie prezenty kupują dziś ludzie? Najczęściej są to drobiazgi nie mające większego praktycznego zastosowania dla solenizanta lub jubilata. Nie o to zresztą chodzi. Kupuje się ceramiczne kubeczki ze śmiesznymi rysunkami czy napisami. Kupuje się gadżety, których rolą jest zaskoczenie obdarowanego. Dla niektórych wybiera się upominki nawet w sex shopie. Seksowna bielizna zawsze się przecież przyda. Są ludzie, którzy lubią kupować prezenty praktyczne. Są tacy, którzy za każdym razem przyniosą nową książkę w prezencie. Ważniejsza jednak od każdego prezentu jest nasza pamięć i serdeczne życzenia.
Grzebiąc w historii, czyli sentymentalne zakupy
Są takie sklepy w każdym mieście, gdzie czas się zatrzymał, a od progu wita nas specyficzny zapach starych książek, gazet lub babcinej toaletki, trochę kurzu z leciutką nutką perfum z dawnych lat. Miłośnicy książek godzinami potrafią przesiadywać w antykwariatach, przeglądać pożółkłe kartki, szukając białych kruków literatury. Zakupy w nowoczesnych księgarniach są niczym w porównaniu do możliwości znalezienia czegoś bardzo wyjątkowego i interesującego na zakurzonych, antykwarycznych półkach. Sklepy z antykami, podobne w charakterze do antykwariatów, oferują nam stare meble, obrazy, wyposażenie mieszkań z dawnych lat, a także niespotykaną już dziś biżuterię. Gdyby któryś z panów chciał sprawić przyjemność swojej wybrance jakimś niepowtarzalnym prezentem, to jedynego w swoim rodzaju pierścionka należy poszukać właśnie tu. Z pewnością znajdzie się tu biżuterię, której współcześni jubilerzy już nie produkują. Poza tym, każda rzecz kupiona w takim sklepie ma swoją duszę, swoją historię – czego nie znajdziemy w dzisiejszych wyrobach.
Kosmiczne zakupy w astronomicznych cenach
Pewien bardzo bogaty Brytyjczyk, w rankingu najbogatszych kilka miejsc za królową, od lat realizuje swoje wielkie marzenia związane z lotnictwem. Jego największym dokonaniem był przelot balonem nad Atlantykiem, a wiadomo, że wielu śmiałkom na dobre to nie wyszło. Ostatnią jego pasja stały się loty w kosmos. Założył prywatną linię kosmiczną. Wybudował super nowoczesny hangar i lotnisko na jednej z pustyń, gdzie rezyduje jego prywatny wahadłowiec wynoszący na orbitę ziemską statek kosmiczny – na wysokość 110 km. Jeżeli ktoś ma pieniądze, które chce wydać na bardzo nietypowe zakupy, może za jedyne 200 tys. $ kupić bilet na dwugodzinny lot statkiem po orbicie ziemskiej, wrażenia podczas oglądania kuli ziemskiej z kosmosu na pewno będą wręcz nieprawdopodobne i niezapomniane do końca życia. Prawdopodobnie inwestycja szybko się zwróci, bowiem na kosmiczną wycieczkę wpłaciło już 430 osób. Pieniądze, fantazja, odwaga i chęć do odkrywania nieznanego, tworzy wielkie rzeczy. Być może, za jakiś czas będziemy mogli kupić wyjazd wakacyjny na odległe planety. Nowe technologie mogą nas szybciej zaskoczyć, niż się nam wydaje.
Wnioski przetargowe a rzeczywistość
Wiele firm i instytucji zobowiązanych jest przepisami do dokonywania zakupów w drodze przetargów. Należy wypełnić stosowny stos dokumentów, wniosków i można przystąpić do szukania sprzedawcy, czy wykonawcy, który przedstawi nam niższą cenowo ofertę sprzedaży swoich towarów czy usług. Przepisy wprowadzono w celu wykazania, że działania nabywcy są ‘krystalicznie przejrzyste’ – modne ostatnio stwierdzenie, a żadna ze stron nie odniosła przy okazji transakcji żadnych korzyści majątkowych. Jak w rzeczywistości wyglądają takie zakupy? Przetarg wygrywa firma, która zaoferowała najniższą cenę. Na przykład, przy okazji organizacji konferencji, często się zdarza, że firma, która chce organizować przedsięwzięcie, składa ofertę z cenami noclegów niższych nawet o 3/4 od ceny ‘z lady’. Oczywiście, wygrywa przetarg. Nikt się nie zastanawia, że taka cena to zupełna fikcja, a chodziło tylko o wygranie przetargu. Po spisaniu stosownej umowy, w krótkim czasie okazuje się, że trzeba do niej sporządzić aneks, ponieważ nagle ceny noclegów ‘wzrosły’.W skrócie – w końcowym efekcie okazuje się, że koszt organizacji konferencji był wyższy od cen najdroższego oferenta. Niestety, tak wygląda wiele zakupów przetargowych. Chińczycy zastosowali tę metodę z powodzeniem, podczas przetargu o autostradę A2.
Jak można kupić sobie apartament na wakacje
Konkurencja pomiędzy ośrodkami wakacyjnymi jest na całym świecie coraz większa. Ludzie jednak tez coraz chętniej wyjeżdżają z domu, a coraz większa ilość dogodnych połączeń lotniczych, a tym samym atrakcyjne ceny przelotów, dają możliwość szybkiego przemieszczania się po świecie. Jeżeli mamy swoje ulubione wakacyjne miejsca, do których chcemy wracać, możemy sobie zapewnić komfort posiadania swojego apartamentu na kilka tygodni w roku. Wiele firm budujących hotele czy ośrodki wakacyjne, oferuje chętnym kupno mieszkania, nie są to jednak zakupy pozwalające korzystać z mieszkania przez cały rok. Kupujący, określa swoje preferencje czasowo – pobytowe, a po przeliczeniu nakładów finansowych na wybudowanie apartamentu płaci określoną kwotę. Tym samym, deweloper zdobywa fundusze na wybudowanie ośrodka, a nabywca ma ‘darmowe’ wakacje przez określoną ilość lat. Zakup wiąże się również z pewnymi wydatkami na utrzymanie mieszkania w ciągu roku. Teoretycznie ‘swoje’ mieszkanie możemy komuś na wakacje wynająć, jeżeli akurat nie mamy ochoty w danym roku spędzić w nim wakacji.
Co ma taksówkarz do naszych zakupów
Taksówkarze narzekają na brak klientów, czasy kiedy taksówkarz przejeżdżał koło postoju, na którym czekało kilkadziesiąt osób i pytał przez okno kto jedzie na przykład do Nowej Huty – miał po drodze – bezpowrotnie się skończyły. Dziś, ‘stanie na słupku’ przez kilka godzin i czekanie na klienta to normalna rzecz. Niektóre korporacje taksówkarskie wyszły więc na przeciw klientom, proponując zakupy na telefon. Pani z centrali przyjmuje zamówienie, na głównie zakupy spożywcze, przekazuje do taksówkarza, którzy jedzie do sklepu, a potem dowozi zakupy pod wskazany adres. Jest to bardzo wygodna propozycja dla osób, które nie mogą wyjść z domu, a koszt zakupów zwiększa się jedynie o koszt dojazdu taksówki. Tym sposobem, taksówkarze mają możliwość zarobienia dodatkowych pieniędzy, niekoniecznie wożąc tylko klientów. Handlowe sieci spożywcze podpatrzyły ten rodzaj zakupów i mają swoje sklepy internetowe, w których tak jak na półkach można wybrać towar, a przedstawiciel sieci dowiezie go do nas. Forma bardzo wygodna, przed zamówieniem możemy się zastanowić i wybrać interesujące nas produkty.